Home Polish Polish — mix Wyrok w procesie ws. kradzieży ok. 8 mln zł

Wyrok w procesie ws. kradzieży ok. 8 mln zł

63
0
SHARE

Na kary od roku w zawieszeniu na 3 lata do 8 lat i 2 miesięcy więzienia skazał w piątek łódzki sąd okręgowy sześć osób oskarżonych ws. kradzieży ok. 8 mln zł przewożonych z banku w Swarzędzu. Proce…
Na kary od roku w zawieszeniu na 3 lata do 8 lat i 2 miesięcy więzienia skazał w piątek łódzki sąd okręgowy sześć osób oskarżonych ws. kradzieży ok. 8 mln zł przewożonych z banku w Swarzędzu. Proces w tej sprawie trwał od jesieni ub. roku.
Najwyższy wyrok – 8 lat i 2 miesięcy – usłyszał b. konwojent Krzysztof W., który przygotowując się do akcji, zmienił wygląd.
Do przestępstwa doszło w lipcu 2015 r. w Swarzędzu. Krzysztof W., który jechał w konwoju z pieniędzmi, odjechał autem przewożącym gotówkę. Wkrótce potem porzucony samochód znaleziono; konwojent zniknął wraz z pieniędzmi. Do tej pory policji udało się odzyskać kilkaset tysięcy zł.
Na ławie oskarżonych usiadło sześć osób. Cztery z nich poznańska prokuratura, która prowadziła w tej sprawie śledztwo, oskarżyła o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i przywłaszczenie mienia o znacznej wartości. Oskarżeni to 44-letni Dariusz D.; 46-letni Adam K., u którego miało dojść do podziału łupu; 48-letni Marek K., który miał brać udział w opracowaniu planu napadu i ubezpieczać przewożenie pieniędzy, oraz 48-letni konwojent Krzysztof W.
Ten ostatni, przygotowując się do akcji, zmienił wygląd: ogolił głowę i zapuścił brodę, zażywał też środki, które sprawiły, że przybrał na wadze. Zatrudniając się w firmie ochroniarskiej, podał fałszywe dane osobowe.
Dwie pozostałe osoby, tj. 47-letnia Agnieszka K. i 71-letni Wojciech M., miały pomagać w ukryciu zrabowanych pieniędzy i wpłacić na założone konto w jednym z banków 250 tys. zł. Pieniądze miał im dać Adam K.
W piątek sędzia Robert Świecki wydał w tej sprawie wyrok. Uznał oskarżonych za winnych przywłaszczenia ostatecznie ponad 7,7 mln zł i skazał b. konwojenta Krzysztofa W. na karę 8 lat i 2 miesięcy więzienia, Marka K. na 7 lat pozbawienia wolności, byłego policjanta Adama K. na 6 lat i 2 miesięcy więzienia, a Dariusza D. – na 6 lat pozbawienia wolności. Oskarżeni ukarani zostali również m.in. grzywnami w wysokości od 5 do 15 tys. zł. Mają także obowiązek solidarnie naprawić szkodę.
Pozostałe dwie osoby – Agnieszka K. i Wojciech M. – usłyszały wyrok roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Sędzia poinformował, że wobec tych oskarżonych zmienił kwalifikację czynu na branie udziału w praniu brudnych pieniędzy.
Uzasadniając wyrok, sędzia zwrócił m.in. uwagę, że choć było to przestępstwo zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach, to jeszcze raz okazało się, że nie ma przestępstwa doskonałego. Już po miesiącu organa ścigania zebrały pierwsze dane.
W ocenie sądu, wina oskarżonych nie budzi żadnych wątpliwości, a zebrane dowody są przekonywające. Sąd jest też przekonany, że oskarżeni działali w zorganizowanej grupie przestępczej, choć nie było jednoosobowego kierownictwa. Wszystko było zaplanowane – począwszy od zmiany wyglądu jednego z oskarżonych i jego tożsamości (miał fałszywy dowód i zmienione dane osobowe) po sprawy techniczne – telefony komórkowe, którymi się posługiwali, były co kilka dni zmieniane, łącznie z kartami SIM.
Uzasadniając wysokość kar, sędzia Świecki powiedział m.in., że choć Krzysztof W. w pewnym momencie umniejszał swoją rolę w przestępstwie, wręcz próbował zrobić z siebie ofiarę, to – zdaniem sądu – był on głównym aktorem w tej sprawie. Jego determinacja do dążenia do celu była olbrzymia. Dlatego, w przekonaniu sądu, kara jest adekwatna do czynu.
Sędzia przypomniał również, że prokurator wnosił o nadzwyczajne złagodzenie kar dla Adama K. i Dariusza D., ze względu na ich postawę w śledztwie. Pierwszy z nich miałby być skazany na rok więzienia, drugi na 3 lata w zawieszeniu na 6 lat. Zdaniem sędziego, żaden z nich nie zasługiwał na takie potraktowanie. Według sądu, Adam K. nie był szczery w swoich wyjaśnieniach, dozował informacje, nie mówił prawdy. Z kolei wysokość kary wobec Dariusza D. nie mogła być niższa, m.in. ze względu na jego przestępczą przeszłość.
Jak uzasadniał sędzia Świecki, wymierzając kary, sąd wziął pod uwagę, wartość skradzionych pieniędzy, także stopień przygotowania do przestępstwa. Według sędziego działania grupy świadczyły o determinacji oskarżonych w popełnieniu przestępstwa. Kary mają pokazać, że przestępstwo przeciw mieniu nie jest opłacalne.
W piątek sąd przedłużył do 14 grudnia areszt wobec Krzysztof W. i Marka K. Postanowił jednocześnie o aresztowaniu na pięć miesięcy Adama K. i Dariusza D., którzy do tej pory odpowiadali z wolnej stopy. Jak powiedział Świecki, po ogłoszeniu wyroku zachodzi obawa, że Adam K. i Dariusz D. będą podejmowali działania w celu uniknięcia kary.
Wyrok w tej sprawie jest nieprawomocny. Obrońcy oskarżonych zapowiedzieli apelację.
Nadal w tej sprawie poszukiwany listem gończym jest Grzegorz Łuczak, wiceprezes firmy ochroniarskiej, w której został zatrudniony Krzysztof W. Kilka dni temu mężczyzna skontaktował się z Radiem ZET i udzielił kilkudziesięciominutowego wywiadu, w którym mówił o sprawie. Zażądał też tzw. listu żelaznego.

Continue reading...