SHARE

W polskim górnictwie jest zbyt mało inwestycji, krajowi producenci maszyn i urządzeń duszą się więc na naszym rynku. Ratunkiem jest eksport i szukanie rynków sprzedaży poza górnictwem.
– W grupie Famur stale wdrażamy innowacje produktowe podnoszące bezpieczeństwo i efektywność wydobycia. Jesteśmy dostawcą nowoczesnych rozwiązań technologicznych, takich jak zestaw rozwiązań informatycznych i sprzętowych e-kopalnia, który odpowiada m.in. za agregację oraz transmisję danych, ich wizualizację, archiwizację i analizę wraz z generowaniem szczegółowych raportów, jak również integrację z systemami innych producentów – podkreśla Mirosław Bendzera, prezes Famuru.
Jednym z najnowszych produktów oferowanych przez Famur jest kombajn ścianowy nowej generacji FS-800. Jego integralną część stanowi system zdalnego sterowania maszyną, którego zadaniem jest przede wszystkim zwiększenie bezpieczeństwa pracowników kopalni.
Zdaniem prezesa Famuru można mówić o pewnym optymizmie w branży.
– Widać pozytywne efekty zmian w branży górniczej, w tym efekty powstania PGG. Najwyższy czas, aby polskie górnictwo przeszło od fazy restrukturyzacyjnej do fazy modernizacyjnej – mówi Mirosław Bendzera.
Jego zdaniem działania podejmowane przez spółki węglowe zmierzają w dobrym kierunku.
– Ostatnie miesiące pokazują, że nakłady na nowe projekty, zarówno w część usługową, udostępnianie nowych złóż, jak i w część maszynową, się zwiększają. Zakładamy, że zwiększona liczba projektów jeszcze przed nami, spodziewamy się, że największy wysyp inwestycyjny nastąpi w 2018 r. – zapowiada Mirosław Bendzera.
Główny obszar ekspansji to jednak zagranica.
– Koncentrujemy nasze działania na umacnianiu pozycji Famuru na rynkach zagranicznych. W tym celu zamierzamy wykorzystać aktywa połączonych części maszynowych Famuru i Kopeksu, tak by jeszcze bardziej poszerzyć nasze portfolio maszyn, urządzeń i usług. Pozwoli to grupie Famur na całościową realizację projektów inwestycyjnych na całym świecie, zarówno dla branży wydobywczej, jak i energetyczno-transportowej – podkreśla Mirosław Bendzera.

Continue reading...