Na kilka dni przed głosowaniem do Parlamentu Europejskiego we Francji sondaże wskazują na przewagę skrajnie prawicowego Zgromadzenia Narodowego (RN) Marine Le Pen nad partią prezydenta Emmanuela Marcona LREM, a obserwatorzy nazywają wybory rozgrywką między tymi politykami.
To z powodu przewagi RN prezydent zaangażował się całkowicie w kampanię i „narzucił” – jak twierdzą niektórzy komentatorzy – swój „mocno autoryzowany” wywiad prawie całej francuskiej prasie regionalnej.
Tylko dwie redakcje odmówiły jego wydrukowania, podając jako przyczyny interwencję Pałacu Elizejskiego w jego ostateczną formę, jak i chęć zachowania równowagi w okresie przedwyborczym.
We Francji telewizje zobowiązane są prawnie do równego traktowania wszystkich ugrupowań. Prasa drukowana jest z tego zwolniona, może nawet popierać „swych” kandydatów.
Większość obserwatorów ocenia, że jeżeli RN zwycięży we francuskich wyborach do PE, to sytuacja polityczna prezydenta, osłabionego trwającym od pół roku ruchem „żółtych kamizelek”, będzie trudna.

Continue reading...