Home Polish Polish — mix "Mamy dość niszczenia Warszawy". Awantura o kościelny wieżowiec

"Mamy dość niszczenia Warszawy". Awantura o kościelny wieżowiec

100
0
SHARE

Po ponad rocznej przerwie z impetem wraca spór o plan zagospodarowania dla Śródmieścia Południowego i rejonu Poznańskiej. Archidiecezja Warszawska wspólnie…
Burzliwe dyskusje, protesty mieszkańców, wzajemne przekrzykiwania, – tak wyglądały prace nad planem zagospodarowania rejonu Poznańskiej w ubiegłym roku. Niemal każde posiedzenie komisji ładu przestrzennego w tej sprawie kończyło się karczemną awanturą, ukazującą kompletnie różne wizje rozwoju tej części tej stolicy. Przygotowany przez radnych projekt planu faktycznie dopuszczał budowę pięciu wieżowców od 160 do 230 metrów. Miały powstać w miejscu szkoły u zbiegu Wspólnej i Emilii Plater, a także przy parafii świętej Barbary – przy Emilii Plater i Nowogrodzkiej. Największe kontrowersje budził drapacz chmur planowany przez Archidiecezję Warszawską i Fundusz Inwestycyjny BBI Development. Biurowiec miał liczyć 180 metrów i nosić nazwę Roma Tower (choć złośliwcy nazywali go Nycz Tower, od nazwiska arcybiskupa Kazimierza Nycza). Ostatecznie pod koniec lipca ubiegłego roku prace nad projektem wstrzymano, aby ponownie go przedyskutować. Debaty jednak nie było (a przynajmniej nie z mieszkańcami Śródmieścia), dlatego z dużym zaskoczeniem spotkał się powrót projektu pod koniec sierpnia tego roku. Poprawiony plan miał być dyskutowany na ostatniej sesji rady miasta 31 sierpnia. Punkt ten został jednak wycofany z porządku obrad ze względu na brak opinii rady dzielnicy. Opinię śródmiejskich radnych poznamy dziś wieczorem. Jednak już przed czwartkowym posiedzeniem nie brakuje emocji w tej sprawie. W środę działacze stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa (na czele którego stoi Jan Śpiewak) rozesłali mediom komunikat, w którym przekonują, że projekt przygotowany dla Poznańskiej “jest niszczycielski”, przygotowany zgodnie z wizją “deweloperów, kardynała [Nycza – red.] i ratusza”. “Oznacza zniszczenie cennych zabytków – XIX wiecznej plebanii i drogi krzyżowej. A są to jedne z niewielu elementów przedwojennej tkanki, które w tej części miasta przetrwały wojny” – czytamy w komunikacie aktywistów. “Zabudowa ma obejmować teren starego Cmentarza Świętokrzyskiego, na którym wciąż znajdują się ludzkie szczątki, między innymi z epidemii cholery, która wybuchła w Warszawie w czasie Powstania Listopadowego” – przekonują dalej społecznicy. Społecznicy podkreślają też to, o czym mówili wielokrotnie podczas ubiegłorocznych prac nad planem: większość mieszkańców okolic, których on dotyczy jest przeciwko. “Został zanegowany między innymi przez samorząd mieszkańców z Rady Osiedla Koszyki oraz przez Stołeczną Radę przy Wojewódzkim Konserwatorze Zabytków” – przypomina Wolne Miasto Warszawa. “Mamy dość niszczenia Warszawy. Mamy dość braku poszanowania dla stołecznych zabytków. Ratusz musi działać w interesie mieszkańców. W tym wypadku (jak w wielu innych) ich głos jest całkowicie ignorowany” – podsumowują i zapraszają na czwartkowe obrady rady dzielnicy Śródmieście. Na głos drugiej strony nie trzeba było długo poczekać. W środę po południu swoje stanowisko przedstawiła również firma BBI Development (która razem z Archidiecezją planuje biurowiec przy Emilii Plater). Podkreślając, że chce zabrać głos “w sprawie nieprawdziwych informacji rozpowszechnianych przez organizację Wolne Miasto Warszawa”. Dalej, w odpowiedzi na zarzut, że “zabudowa obejmie teren starego Cmentarza Świętokrzyskiego, na którym wciąż znajdują się ludzkie szczątki”, BBI przekonuje, że cmentarz ten “nigdy nie obejmował terenu, na którym planowana jest budowa wieżowca”. Krzysztof Tyszkiewicz, członek zarządu BBI zwraca również uwagę, że otoczenie Dworca Centralnego i hotelu Marriot i tak charakteryzuje się intensywną, wielkomiejską zabudową. “Już w przedwojennej Warszawie Stefana Starzyńskiego planowano tu budowę wieżowców (…) Oś Alei Jerozolimskich już przed wojną stanowiła obszar predestynowany do lokalizacji budynków wysokościowych” – podkreśla. Na koniec przywołuje też niedawny wywiad z Marleną Happach w “Gazecie Wyborczej”. Szefowa miejskiego Biura Architektury przyznała w nim, że wieżowców i intensywnej zabudowy nie da się tworzyć w innym miejscu, niż w samym centrum, które jest najlepiej skomunikowane z resztą miasta. “Z uwagi na zbliżającą się samorządową kampanię wyborczą i związany z tym wyścig na poszukiwanie sensacji pomiędzy niektórymi organizacjami politycznymi, zwracamy się z prośbą do Państwa o uwzględnienie naszych uwag merytorycznych” – podsumowuje swoje oświadczenie Tyszkiewicz. Czwartkowe obrady rady Śródmieścia rozpoczną się o godzinie 17, w urzędzie dzielnicy przy Nowogrodzkiej. Będzie to druga opinia radnych w tej sprawie. Pierwszą wyrazili w styczniu 2016 roku – była negatywna. Jednak przez wzgląd na przerwę w pracach nad planem i naniesione na niego poprawki, niezbędne jest ponownie zawarcie stanowiska. kw/r

Continue reading...