Do groźnej sytuacji doszło przed jednym z supermarketów we Wrocławiu. 35-latek zostawił swojego 7-letniego synka w aucie, a sam poszedł robić zakupy. Tłumaczył, że nie chciał budzić śpiącego dziecka. Grozi
Tragedią mogła się skończyć sytuacja we Wrocławiu. Przed jednym z supermarketów w zamkniętym samochodzie spało 7-letnie dziecko. Jak informuje RMF FM, jego ojciec poszedł robić zakupy.
Temperatura w aucie przekraczała z pewnością 30 stopni. Nie było nawet uchylonego okna, a auto stało na otwartym parkingu.

Continue reading...