Policja zatrzymała 44-letniego funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa. Jest on podejrzewany o zaatakowanie swojej rodziny i zabicie czteroletniej córki.
MSWiA zabiera głos po zatrzymaniu funkcjonariusza SOP
– Wczoraj wieczorem funkcjonariusz SOP przebywający na urlopie zaatakował swoją rodzinę wskutek czego zmarła jego czteroletnia córka. Jesteśmy wstrząśnięci tym, co się wydarzyło i składamy kondolencje rodzinie zmarłej czterolatki – powiedział wicedyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej MSWiA, Tomasz Kułakowski. Zaznaczył, że resort pozostaje w kontakcie ze słupskim szpitalem, gdzie przebywa rodzina dziewczynki. – SOP zapewnia pełne wsparcie w leczeniu rodziny oraz zapewnia pełną opiekę psychologiczną. Zespół psychologów już udaje się na miejsce – dodał.
REKLAMA
Biuro Wewnętrzne MSWiA sprawdzi przebieg służby 44-latka
Poinformował również, że funkcjonariusz został zawieszony i wszczęto wobec niego procedurę wydalenia ze służby. – Na polecenie ministra Biuro Nadzoru Wewnętrznego MSWiA wszczęło czynności sprawdzające przebieg służby tego funkcjonariusza, w tym również badania psychologiczne, które przeszedł. Funkcjonariusz służy w formacji od 23 lat. W październiku ubiegłego roku przeszedł badania okresowe, w tym również psychologiczne i na tej podstawie został dopuszczony do dalszej służby. Ze względu na śledztwo prokuratorskie to są informacje, które mogę na ten moment przekazać – powiedział. Kułakowski potwierdził także wcześniejsze doniesienia mediów o tym, że zatrzymany funkcjonariusz „nie brał udziału w ochronie najważniejszych osób w państwie“.