Home Polish — mix Miał 5 promili i pędził rowerem

Miał 5 promili i pędził rowerem

220
0
SHARE

Aleksander Skrodzki (47 l.) z Ołownika koło Węgorzewa uwielbia mocne trunki i szybkie rowery. Nie pracuje, więc całymi dniami pedałuje po okolicy. W ubiegłą środę rano podczas próby bicia rekordu na trasie pomiędzy chałupą a sklepem z winem padł ofiarą policyjnej akcji o nazwie trzeźwy poranek.
Aleksander Skrodzki (47 l.) z Ołownika koło Węgorzewa uwielbia mocne trunki i szybkie rowery. Nie pracuje, więc całymi dniami pedałuje po okolicy. W ubiegłą środę rano podczas próby bicia rekordu na trasie pomiędzy chałupą a sklepem z winem padł ofiarą policyjnej akcji o nazwie trzeźwy poranek.
Właśnie wygrał lotną premię i w oddali widział już upragnioną metę, gdy nagle drogę zajechał mu radiowóz. Kontrola antydopingowa alkomatem wykazała dwudziestopięciokrotne przekroczenie normy alkoholu w wydychanym powietrzu. – Potwierdzam zatrzymanie rowerzysty – mówI komisarz Adrian Gajda (34) węgorzewskiej drogówki. – Rowerzysta wydmuchał do alkomatu ponad 5 promili. Wnioskowaliśmy do sądu o ukaranie grzywną 1000 złotych i 18 miesięcy zakazu prowadzenia rowerów.
– Ja z rowerem byłem wychowywany od dziecka – opowiada pan Aleksander, pytany jak z 5 promilami zdołał utrzymać się na siodełku – jak skończyłem raczkować, od razu dosiadłem trójkołowca. Gdy inni rodzice prowadzili dzieci do przedszkola, ja w wieku sześciu lat do Sobiech cztery kilometry pedałowałem na dwóch kółkach. Moimi idolami z młodości byli Szurkowski i Szozda no i ten trzeci, Piasecki. Ten to ustawił się najlepiej. W Warszawie ma dwa sklepy. Jeden z rowerami, a drugi z alkoholem. Wiem, bo pracowałem niedaleko jako piekarz.
Rekordowe stężenie alkoholu we krwi to wynik przedłużonego świętowania urodzin, które pan Aleksander obchodzi w sierpniu.
– Widocznie nastąpiła kumulacja jak w Totolotku – -śmieją się koledzy spod sklepu. Pana Aleksandra martwi teraz perspektywa rozstania się z rowerem.
– Grzywna to nie problem. Najwyżej odrobię ją wykaszając przydrożne rowy. Ale bez roweru nie mogę żyć, jak zabiorą mi możliwość jazdy na nim, to będę go prowadził. Ja będę nim kierował na piechotę do sklepu, a on mnie z powrotem do domu – postanawia rekordzista.
Byli tak pijani, że nie pamiętali, gdzie jest dziecko
Matka miała 4 promile
Zobacz też:

Continue reading...