Wydawało się, że Polska 2050 wychodzi powoli na prostą po tym, jak Rada Krajowa zadecydowała, że powtórzona II tura wyborów na szefa partii odbędzie się do 31 …
Wydawało się, że Polska 2050 wychodzi powoli na prostą po tym, jak Rada Krajowa zadecydowała, że powtórzona II tura wyborów na szefa partii odbędzie się do 31 stycznia. Nic bardziej mylnego. W partii wybuchła nowa, ogromna afera, którą część członków partii nazywa „puczem”. „Aleksandra Leo poza swoimi uprawnieniami usiłowała wybrać za plecami Pawła Śliza reprezentacje klubu w Radzie Krajowej Delegatów” — poinformował na portalu X Bartosz Romowicz, wiceprzewodniczący KP Polska 2050. Szymon Hołownia zaapelował do członków partii o „opamiętanie”.
Romowicz na portalu X poinformował o tym, że posłanka Aleksandra Leo „poza swoimi uprawnieniami usiłowała wybrać za plecami Pawła Śliza reprezentacje klubu w Radzie Krajowej”. Miało do tego dojść w momencie, gdy Śliz, jak poinformował Romowicz, „zajmuje się bardzo smutnymi rodzinnymi sprawami”.
Próba puczu w klubie Polska 2050. Aleksandra Leo poza swoimi uprawnieniami usiłowała wybrać za plecami Pawła Śliza reprezentacje klubu w Radzie Krajowej. W czasie kiedy Paweł Śliz zajmuje się bardzo smutnymi rodzinnymi sprawami. Bezrozumne i bezduszne. Nie do takiej polityki szliśmy
napisał Bartosz Romowicz.
Do decyzji posłanki Leo odniósł się w rozmowie z PAP poseł Adam Luboński. Luboński ocenił, że ta sprawa ma bezpośredni związek z wewnątrzpartyjną rywalizacją wyborczą. Przypomniał, że Rada Krajowa wybiera połowę składu zarządu krajowego partii.
Gdyby to głosowanie się odbyło, dziewięć miejsc w Radzie mogliby obsadzić zwolennicy Pauliny Hennig-Kloski
— zaznaczył.
Poseł podkreślił, że dzień wcześniej klub otrzymał informację o zamiarze przeprowadzenia takiego głosowania.
Домой
Polish — mix Coraz śmieszniej w Polsce 2050. Do problemów z wyborem przewodniczącego doszedł. "pucz"....