Start Polish — mix Medycyna była bezradna. uwierzyli w siłę Bożej OpatrznościPasje odkryte i pomnożoneWarszawa: kard....

Medycyna była bezradna. uwierzyli w siłę Bożej OpatrznościPasje odkryte i pomnożoneWarszawa: kard. Nycz wprowadzi do Świątyni Opatrzności Bożej relikwie św. Józefa Bilczewskiego#LudzkieSerceBoga: Ktoś oddał za ciebie życie w ten sposóbPolecamy

132
0
TEILEN

Bożena i Henryk z Rybnika byli zwyczajnym małżeństwem Dopełnieniem ich radości był drugi syn Krzysztof Wkrótce radość zamieniła się w wielki
Początkowo wszystko wyglądało dobrze. Poród przebiegł bezproblemowo, a mały Krzyś przez położnych został uznany za dziecko w pełni zdrowe. Rodziców rozpierała radość, podobnie jak starszego brata. Patrzyli, jak przez ponad 3 lata dziecko pięknie się rozwija. Niestety, po czasie zauważyli, że malec jakby podupadł na zdrowiu, a jego rozwój się zachwiał. Nieustannie płakał, odmawiał jedzenia. Strwożeni rodzice udali się więc do pediatry, a ten zlecił wizytę u specjalisty.
Diagnoza jak wyrok śmierci
Był koniec listopada 1991 r., Bożena i Henryk w przerażeniu czekali na koniec badań Krzysia. Lekarz prowadzący starał się ich uspokajać, podtrzymywać na duchu i kazał cierpliwie czekać na wynik prześwietlenia głowy. Kilka dni później uporczywie dzwoniący telefon odebrała Bożena. Głos ze słuchawki poprosił ją o natychmiastowe stawienie się z mężem i młodszym synem w klinice w Katowicach-Ligocie. Pilność ta znów wlała trwogę w serca rodziców. Na miejscu spotkali się z lekarzem prowadzącym, który tym razem miał ponury wyraz twarzy. – Szanowni państwo, badania tomografem wykazały olbrzymi guz mózgu. Konieczna jest natychmiastowa operacja, inaczej Krzyś nie dożyje do świąt Bożego Narodzenia – stwierdził. Diagnoza ta w pierwszej chwili zwaliła ich z nóg. Otrząsnęli się jednak prędko. Wyrazili zgodę, a jako ludzie wierzący postanowili także prosić niebiosa o wsparcie.

Continue reading...