Start Polish — mix Budżet pod lupą prezydenta. Gra o miliardy, służby specjalne i granice konstytucji

Budżet pod lupą prezydenta. Gra o miliardy, służby specjalne i granice konstytucji

234
0
TEILEN

Prezydent Karol Nawrocki ma ostatnie godziny na decyzję w sprawie budżetu na 2026 rok. Jeśli skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego bez podpisu, rząd będzie działał na  projekcie budżetu. Jeśli zaś prezydent wyśle do TK budżet z podpisem,
• Prezydent Karol Nawrocki ma czas do 20 stycznia 2026 r. na podpisanie ustawy budżetowej – decyzja ta obserwowana jest nie tylko przez rynki finansowe i inwestorów, lecz także przez służby wywiadowcze innych państw.
• W grze są m.in. losy zwiększenia budżetów polskich służb specjalnych, a więc realne zdolności państwa w obszarze bezpieczeństwa, kontrwywiadu i ochrony interesów ekonomicznych.
• Prezydent Karol Nawrocki jasno krytykuje jednak sposób rozdzielania środków w projekcie budżetu na 2026 r. i wskazuje, że alokacja funduszy budzi poważne wątpliwości zarówno co do równowagi finansowej państwa, jak i transparentności wydatków.
• Po otrzymaniu ustawy Nawrocki zapowiedział, że decyzję podejmie, mając „wszystkie opcje otwarte“. Tylko czy na pewno?
20 stycznia mija konstytucyjny termin na decyzję prezydenta w sprawie ustawy budżetowej na 2026 rok. Karol Nawrocki – po wpłynięciu dokumentu 13 stycznia – ma siedem dni na jej podpisanie albo skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego. W przeciwieństwie do większości ustaw, w tym przypadku prezydent nie dysponuje wetem.
Pałac Prezydencki podgrzewa napięcie, informując o trwającej „krytycznej analizie“ dokumentu przygotowanego przez rząd pod kierownictwem ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego.
Sam Andrzej Domański podkreśla publicznie, że „prezydent nie ma żadnych merytorycznych podstaw, aby kwestionować konstytucyjność budżetu na 2026 r. i kierować go do Trybunału Konstytucyjnego“.
Po tym, jak 13 stycznia 2026 r. prezydent Karol Nawrocki publicznie skrytykował ustawę i zapowiedział, że „zostawia wszystkie opcje otwarte“ – zarówno podpis, jak i skierowanie jej do Trybunału – sytuacji zaczęły uważniej przyglądać się rynki.
Nie doszło jednak do gwałtownych reakcji ani dramatycznych ruchów cenowych. To efekt tego, że rynki długu akceptują obecne poziomy zadłużenia Polski, choć rosnące potrzeby pożyczkowe – wynikające z wysokiego deficytu – pozostają czynnikiem ryzyka w dłuższym horyzoncie.
Prognozy walutowe i giełdowe są mieszane: możliwe jest dalsze umocnienie złotego przy sprzyjających warunkach zewnętrznych, ale z wyraźnym ryzykiem zmienności wynikającym z decyzji fiskalnych i politycznych.
Jak informował Reuters, największe zastrzeżenia prezydenta wobec budżetu dotyczyły przede wszystkim wysokości deficytu oraz sposobu podziału środków.

Continue reading...