Otwarcie igrzysk w cieniu protestów. Premier Meloni bez ceregieli: Każdy, kto manifestuje przeciwko igrzyskom olimpijskim jest wrogiem państwa
Premier Włoch Giorgia Meloni oświadczyła, że każdy, kto manifestuje przeciwko igrzyskom olimpijskim, trwającym na północy kraju, jest wrogiem państwa. Odniosła…
Premier Włoch Giorgia Meloni oświadczyła, że każdy, kto manifestuje przeciwko igrzyskom olimpijskim, trwającym na północy kraju, jest wrogiem państwa. Odniosła się w ten sposób do wczorajszej demonstracji w Mediolanie z udziałem około 10 tys. osób, zakończonej starciami z policją.
Szefowa rządu napisała na portalu społecznościowym: „Tysiące Włochów pracują w tych godzinach po to, aby wszystko dobrze funkcjonowało podczas igrzysk. Bardzo wielu robi to jako wolontariusze, bo chcą, aby ich kraj dobrze wypadł, był podziwiany i szanowany”.
Ale są też oni, wrogowie Włoch i Włochów, którzy manifestują »przeciwko igrzyskom«, a sceny te pokazują telewizje w połowie świata. Jeszcze inni przecinają kable na kolei, chcąc nie dopuścić do tego, aby pociągi wyruszyły
zaznaczyła Meloni.
Szefowa rządu skomentowała w ten sposób zdarzenie w rejonie stacji kolejowej w Bolonii, gdzie w sobotę zerwane zostały kable trakcji, co spowodowało duże utrudnienia. Śledczy nie wykluczają sabotażu.
Premier wyraziła solidarność z siłami porządkowymi i z Mediolanem, oraz z tymi, którzy – jak dodała – „widzą, że ich praca idzie marne przez te bandy przestępców”.
Zimowe igrzyska Mediolan-Cortina trwają od 6 do 22 lutego.
CZYTAJ WIĘCEJ: Igrzyska 2026, czyli włoska impreza w liczbach. O rekordowe 116 kompletów medali walczyć będzie 2900 reprezentantów 92 krajów
PAP/oprac. Natalia Wierzbicka
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!